iykeHistoria Iyke przesłana dzięki uprzejmości Francy - naszej przyjaciółki z Nigerii

W okresach świątecznych kobiety i mężczyźni często gromadzą się na naszym wiejskim placu, by opowiadać historie o bóstwach, duchach rzek, pełniach księżyca i odważnych myśliwych. Latarnie świecą ciepłym światłem, głosy płyną w rytmie dawnych opowieści i nikt nie przychodzi z pustymi rękami. Jedni przynoszą niedokończone prace, inni łuskają pestki melona, a jeszcze inni dziergają na drutach, szydełkują lub w ciszy zajmują się drobnym rękodziełem, słuchając opowieści.

Pewnego wieczoru mój przyjaciel opowiedział historię o dzierganym kocu, którym okrywano jego małą siostrzenicę. Mówił, że wiele lat temu dziadkowie otrzymali go z świątyni. Gdy snuł tę opowieść, na placu zapadła cisza, a każdy ścieg tego koca zdawał się nieść ze sobą historię oddania, cierpliwości i troski. Sama włóczka sprawiała wrażenie żywej — jakby zachowała pamięć dłoni, które pracowały nad nią z miłością i sensem.

Ta historia została ze mną na długo po zakończeniu spotkania. Obudziła we mnie głębokie pragnienie, by stworzyć coś własnymi rękami — coś powstającego powoli, z intencją, jako dar pełen znaczenia. To ciche marzenie, zrodzone pośród opowieści i wspólnie spędzonych chwil, sprawiło, że dziś dziergam na drutach.

Dziś to rzemiosło jest dla mnie czymś więcej niż pasją. Stało się sposobem na życie i źródłem utrzymania, pozwalając mi kontynuować tradycję utkaną z historii, ludzkich dłoni i serca.

Iyke Obinna


During festive seasons, men and women often gather in our village square to share stories of deities, river spirits, full moons, and brave hunters. Lanterns glow softly, voices rise and fall with the rhythm of old tales, and no one comes empty-handed. Some bring unfinished tasks, others peel melon seeds, while a few knit, crochet, or quietly work on other small crafts as they listen.

One evening, a friend of mine told us the story of a knitted blanket that covered his little niece. He said it had been gifted to their grandparents by the temple many years ago. As he spoke, the square grew silent, and every stitch in that blanket seemed to carry a story of devotion, patience, and care. The yarn itself felt alive, as if it held the memory of hands that had worked it with purpose and love.

That story stayed with me long after the gathering ended. It awakened in me a deep desire to create something of my own—something made slowly, with intention, as an offering filled with meaning. That quiet wish, born among stories and shared moments, is what led me to become a knitter.

Today, this craft is more than a passion. It has become my livelihood, a way to sustain myself while continuing a tradition woven from stories, hands, and heart.

Iyke Obinna

Zaloguj się by komentować.

Komentarze

0
Beti16
51 minutes ago
🙂❤👍
Like Like
0
browneyed
1 hour ago
Piękna opowieść, niesamowita z troszkę łezką w oku, wspaniała otulona troszkę magią. Dziewiarstwo to lek na wszystko, to takie nasze wspólne panaceum!!!
Like Like
0
katarynka
2 hours ago
Dziergając chusty, swetry, szaliki, czapki i inne akcesoria robimy to dla najbliższych oraz przyjaciół z myślą że dadzą im ciepło i nasza miłość.
Like Like