Już w marcu wiedziałam, że TA włóczka trafi na moje druty. Najszybciej jak to będzie możliwe, możliwe stało się w kwietniu, kardigan powstał w 2 tygodnie, taka chemia między nami była. Pomysł z głowy, trochę warkocza na plisach, trochę warkoczy na rękawach, tutaj chodziło tylko i wyłącznie o te niezwykłe kolory, każdy motek jakby inny, ale ten sam :) No i zrozum tu dziewiarkę w emocjach. Trudne, wiem. Nie mogłam go pokazać na żadnym programie, bo to przecież jak nazwa włóczka Sekret był.  Ale swetrem mogłam się cieszyć zabierając go w dłuuugą podróż z namiotem, Zenkiem i paroma drobiazgami. Żyjąc w drodze, mieszkając w trybie kempingowym zawsze niezależnie od pogody potrzebny jest gruby sweter, służący jako kurtka, okrycie piżamki, ochrona przed wiatrem, poduszka, czasem kołderka. No i bywało jako siedzisko na kamieniach. Kardigan przetrwał każde moje traktowanie - grzał, chronił, ozdabiał, zależnie jaki tryb włączyłam. Przejechał 6 tys km i wszędzie był intensywnie używany. Mój ulubiony, zaraz obok tego z włóczki Echt i Cloud. Trochę ich jest tych ulubionych.

Na kardigan w rozmiarze M zużyłam 9 motków włóczki Mystery w kolorze 08, na drutach nr 6,5-7.0. Mniejsze niż sugerowane z metryczki, ponieważ dziergam luźno.

Greckie Meteory, te niezwykłe, stojące dumnie na skalnych szczytach, stanowiły idealne tło dla mojego ukochanego kardiganu, który przetrwał wiele przygód, wyruszyliśmy na podróż do tego magicznego miejsca. Nie miałam pojęcia, jak wspaniały kontrast tworzyłaby ta sceneria w połączeniu z moim kardiganem.

Greckie Meteory są znane na całym świecie z powodu swojej niezwykłej urody i mistycyzmu. Te potężne monolity wznoszące się w górze jak stalowe iglice zdawały się sięgać nieba. Zdjęcia, które miałam okazję zrobić, tylko częściowo oddawały tę niepowtarzalną atmosferę. Wzrok wędrował po zielonych skałach, a oczy unosząc się na szczyty, spotykały klasztory, które zdawały się być w stanie dotknąć nieba. Właśnie w tym magicznym miejscu chciałam uwiecznić mój kardigan, który towarzyszył mi na każdym kroku.

Spacerując wokół tych niezwykłych tworów natury, poczułam się jakby kardigan był częścią historii tych miejsc. Klasztory wznoszące się na Meteorach od wieków były schronieniem dla mnichów pragnących osiągnąć spokój i kontemplację. A mój kardigan, będący owocem mojej pracy i pasji, w pewien sposób przenosił tę energię do teraźniejszości.

Podczas naszego pobytu na greckich Meteorach, kardigan spełniał swoje wielorakie funkcje, tak jak podczas wcześniejszych podróży. 

Ciepło, jakie dawał, chroniło mnie przed chłodem wietrznego wieczoru. Jego warkocze, subtelnie splatane na plisach i rękawach, dodawały mu uroku, ale także sprawiały, że był niezwykle praktyczny.

Teraz, gdy wróciłam z podróży, wspomnienia ożywają na nowo, patrząc na zdjęcia kardiganu w tle greckich Meteorów. Te dwa elementy, które na pozór wydawały się niezależne, połączyły się, tworząc niezwykłe doświadczenie dla zmysłów. To właśnie w takich chwilach doceniam siłę rękodzieła i piękno, jakie może wprowadzić do naszego codziennego życia.

Kardigan, który powstał z miłości do włóczki i pasji do dziergania, znalazł swoje miejsce w świecie nie tylko jako ubranie, ale jako część historii i wspomnień. Teraz, kiedy przychodzi chłodniejszy wieczór, owijam się nim, zamykam oczy i przenoszę się z powrotem do magicznego świata greckich Meteorów, gdzie kardigan był częścią czegoś większego niż ja sama.

 

gallery1 gallery1 gallery1
gallery1 gallery1 gallery1
gallery1 gallery1 gallery1
gallery1 gallery1 gallery1
gallery1 gallery1 gallery1
gallery1 gallery1 gallery1
gallery1 gallery1 gallery1
gallery1   

Zaloguj się by komentować.

Komentarze

0
Anowi
9 months ago
Bardzo lubię proste formy. Cudny kardigan
Like Like
0
ds
9 months ago
Pani Mariolu, bardzo inspirujący tekst i zdjęcia również. Jestem fanką słowa, więc doceniam sposób w jaki Pani napisała ten post. Cieszę się, że sekret w postaci tego kardigana został wreszcie ujawniony. Jest cudny a jego barwy świetnie się komponują z żywą zielenią krajobrazu. A tak na koniec dodam, rzeczywiście jest tak, że rzeczy robione samemu, mają silniejszą moc przewodzenia wspomnień :)
Like Like
0
magdadyl66
10 months ago
Piękne dzianiny w pięknych okolicznościach przyrody! Mmmmm jak przyjemnie popatrzeć....
Like Like