Włóczka Greta od Lang Yarns — zużyłam praktycznie całe dwa moteczki, a roboczy tytuł tego projektu to „Nocne dzierganie”.

Praca posuwała się sprawnie, choć w momentach, gdy trzeba było nieco spruć, nitka miała tendencję do haczenia. Myślę, że ta włóczka lepiej sprawdza się na drutach niż na szydełku. Mimo to jest piękna kolorystycznie, miła w dotyku, a po praniu staje się wyjątkowo delikatna.

Ostatecznie dałyśmy sobie radę i powstała zamotka, a właściwie mały śliniak — projekt dziergany nocami, pomiędzy opieką po operacji jednego futra a ratowaniem drugiego. Tegoroczny czas świąteczno-noworoczny był dla mnie bardzo trudny, a gdy nie mogłam spać i czuwałam przy moich przyjaciołach, właśnie wtedy powstała ta robótka.

Dobrze jest umieć dziergać — a jeszcze wspanialej mieć impuls, zachętę i pomysł na wspólne dzierganie. Ogromnie dziękuję Mariolci za tę inicjatywę, bo takie projekty pomagają przetrwać nie tylko radosne, ale i trudniejsze chwile.

Nie wiem, czy idealnie wpisałam się w kalendarz, ale bardzo się cieszę, że zostałam zmobilizowana tym pomysłem. Oby jak najwięcej takich wspólnych zabaw z pięknymi włóczkami z e-dziewiarka.pl

gallery1 gallery1 gallery1

Zaloguj się by komentować.