W akcji „Od skarpety do swetra” ja zatrzymałam się gdzieś pośrodku i stworzyłam chustę. Główną włóczką, do której dobierałam resztę, była Sock od Malabrigo w kolorze ciemnej zieleni — nr 346. To przepiękny, głęboki, niejednolity kolor z delikatnymi przetarciami, które uwielbiam. Włóczka jest cudownie miękka już w motku, a po wysuszeniu zyskuje jeszcze więcej delikatności i będzie idealna do otulenia szyi.

Pozostałe włóczki to Jawoll Superwash w kolorach: żółty — 250, mięta — 372 oraz mleczna biel — 210. Każdej użyłam po jednym niecałym motku, przy czym żółtego oczywiście tylko troszeczkę.

Kompozycja kolorystyczna wyszła spontanicznie. Testowałam różne warianty na schematach, ale ostatecznie padło właśnie na ten zestaw.

Chustę wykonałam, dodając po 4 oczka na prawej stronie — po 2 na brzegach i po 2 na kręgosłupie. Bardzo lubię ten typ chusty, choć zastanawiałam się nad przetestowaniem większej liczby oczek dodawanych na brzegach. Może następnym razem 😉

Włóczka Sock jest na tyle unikalna, że nie dodałam tam żadnego wzoru. Na kolorze żółtym zrobiłam żeberka, by nieco ożywić ten akcent kolorystyczny. Na białym, nieco spokojniejszym tle, zakwitną jeszcze róże w postaci haftu — dodadzą trójwymiarowości i, mam nadzieję, ładnie skomponują się z żeberkami. Zobaczymy, czy mam rację 😉

Chustę zakończyłam moim ulubionym ażurem z listkami.

Niestety nie zdążyłam jeszcze wykonać haftu — wiadomo, w świątecznym czasie bywa różnie — dlatego zdjęcia doślę, gdy haft będzie gotowy.

gallery1 gallery1 gallery1
gallery1 gallery1  

Zaloguj się by komentować.

Komentarze

1
Hanna19
3 hours ago
Piękna i dopracowana chusta :-) A z haftem będzie pewnie jeszcze piękniejsza, oryginalna i niepowtarzalna - z ciekawością czekam na zdjęcia :-)
Like Like
1
pattulla
4 hours ago
Piękna!
Like Like